Per Fumum :: Impresje o perfumach Strona GłównaPer fumum. Internetowy magazyn o perfumach
FAQ  Szukaj  Użytkownicy Rejestracja  Album  Zaloguj

Poprzedni temat :: Następny temat
Guerlain, MITSOUKO (1919)
Autor Wiadomość
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Sob Sie 25, 2007 9:00 am   Guerlain, MITSOUKO (1919)



Nuty:
- bergamotka, róża
- jaśmin, przyprawy, brzoskwinia
- mech dębowy, nuty drzewne

Kreator: Jacques Guerlain
 
 
elve
Pomocnik wędzarza

Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 545
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Pią Sie 31, 2007 12:18 am   

Właśnie do mnie przyleciała - i jest paskudna niestety. Obiecuję napisać więcej, ale nie pokochamy się, te reformy nie mają w sobie krztyny uroku.
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pią Sie 31, 2007 12:32 am   

nie, no mają dużo uroku :x
akurat tyle, aby zatrzymać rozprzestrzenianie grzybicy miejsc niesfornych.

obok Cinnabaru - chyba najboleśniejsze przeżycie zapachowe.

nawet nie wiem, jak się do tego zapachu zabrać - nie chcę go bowiem powtórnie wąchać.
 
 
Norna 
Pomocnik wędzarza


Dołączyła: 16 Maj 2007
Posty: 306
Wysłany: Pią Sie 31, 2007 12:28 pm   

O, widzę że nie tylko mnie Mitsouko - mówiąc delikatnie - nie zauroczyła.

Wiecie, ja mam tak, że czasem zaczaruje mnie zdjęcie, reklama, flakon, nazwa nawet, jakaś historia czy skojarzenie i poluję na zapach jak głupia, wyobrażając sobie nie wiadomo jakie cuda. Tak było w przypadku choćby Serpentine Cavalli, tak było też i w przypadku Mitsouko. I jak to często w takich przypadkach bywa, kompletna klapa. Nie chcę do niej wracać.
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pią Sie 31, 2007 12:42 pm   

zadziwiające, jak nosy potrafią się różnić.

jest to chyba pierwszy zapach, który spodobał się mojej - słynnej już - Kuzynce :D

(a dla tych. którzy jeszcze nie znają mojej Kuzynki - wyjaśniam: otóż mój wstrętny charakter upatrzył sobie kozła ofiarnego - zapachy, co do których mam podejrzenie, że okażą się "newralgiczne" najpierw testowane są na Ance. Toccata przy wysyłkach już zaznacza "pierwotest na Kuzynce" :DD .
Anka zwykle cierpliwie znosi wszystkie testy, od czasu do czasu mruczy tylko, że jesteśmy szurnięte. jedynie przy Agencie Prowokatorze usiadła i nie miała już siły wstać .
no i mam zakaz używania kadzideł w jej obecności.

to teraz ja zabronię jej Mitsouko :x )
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Nie Wrz 02, 2007 10:51 pm   

Dodam, że wrednie męczę Kuzynkę, gdyż - Zaraza Jedna - zalazła mi za skórę, pomawiając mnie o spaczony gust i kompletne zboczenie :x A dlaczegoż te kalumnie, za co? Za cudowne Eau du Fier :-x
No to ma za swoje :=
 
 
elve
Pomocnik wędzarza

Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 545
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Sro Gru 12, 2007 7:47 pm   

po czasie muszę przyznać, że to zapach głębinowy - jak się komuś podoba zapatrzyć w jego rwący nurt można się naprawdę unieść. fale są spore i nieprzewidywalne, silnie migoczą w świetle, nie pozwalają oszacować dna. jednak te żelazisto-pudrowe odmęty stoją w głębokiej sprzeczności ze wszystkim co kocham nosić. nie wiem, może w innym czasie i miejscu, dawno temu - byłabym kobietą z reklamy (swoją drogą - mistrzowskiej). teraz mogę tylko pożyczyć sobie jej twarz, bo na pewno nie "aurę".
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Czw Lut 07, 2008 8:29 pm   

 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Sob Lut 09, 2008 2:00 pm   

Prawdziwie dziką satysfakcję sprawił mi widok remake'u historii Mitsouko by Piratessa :happy:

Miejsce akcji (Japonia) się zgadza, interpretacja miłosnej afery prawdziwie na miarę naszych czasów :D

Ale, ale.... Czytając wątek od początku, widzę, że w poście wprowadzającym brak historii tych perfum. A przecież u Guerlaina opowieść zawsze jest pretekstem.

Zaraz to naprawię 8)


Elve... no faktycznie. Dopiero teraz zauważyłam. Guerlain ukradł Ci twarz do reklamy :x
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Nie Kwi 13, 2008 7:28 pm   

Doszłam ostatnio do wniosku, że bez remake'ów to się większość perfumowych staroci niestety nie uchowa. Tych legend i opowieści wokół Mitsouko nagromadziło się tyle, że ich ciężar zaczyna się jakoś przenosić na sam zapach i bardzo mi utrudnia jego odbiór. Bo pomijając już inspirację Jacquesa Guerlaine'a to, o rany... kto tych perfum nie nosił i gdzie to się one nie pojawiały. Jak wszystkim chyba wiadomo Anais Nin je uwielbiała (a Henry Miller, nie cierpiał, gdy ich używała :x ), no i te wszystkie zapachy kobiety, piękności dnia, w których butelka Mitsouko się gdzieś plącze (osobiście nie pamiętam takich scenek). Ta cała otoczka, plus słynne "używane majtki" (ciekawe, kto pierwszy to wymyślił :? ) sprawiały, że długo nie miałam na Mitsouko własnego pomysłu. To jednak zapach, który potrzebuje starannej oprawy, czy nawet bardzo przemyślanej stylizacji. Ogromnie podoba mi się recenzja Mitsouko na gazetowym forum "O perfumach", w sumie to oddaje też moje odczucia co do zapachu. Z tą różnicą, że nie wiem jeszcze, czy perfumy mi się podobają. Od szyprów mnie nie odrzuca, wielbicielką też bym się nie nazwała. Zastanawiałam się co mi w nich tak bardzo przeszkadza, przy jednoczesnym bardzo mocnym przyciąganiu, bo wciąż miałam je ochotę testować - majtasów żadnych nie czuję, ale jednak coś drażni, a i coś jednocześnie wciąga... dokładnie jak opisała to Elve z rwącym nurtem (przypomina mi się pomieszanie lęku i podniecenia, gdy w dzieciństwie lubiłam obserwować wzburzony po ulewnych deszczach Poprad). Towarzyszy mi przy testach perfum uczucie jednoczesnej odrazy i fascynacji, ten zapach jest jak dzikie leśne zwierzątko, jak śliczne wiewiórki, na które przyjemnie się patrzy (ale z obawą, czy taka jednak nie zaatakuje), ale oswoić się nie da. No i tak właśnie myślałam o Mitsouko, aż tu nagle nieoczekiwanie zagrało. Słuchałam sobie właśnie Queens Of The Stone Age, zapomniałam już o tym, że kilka godzin wcześniej użyłam Mitsouko, czesałam przed lustrem włosy i bach! - uniósł się wokół zapach, a ja poczułam się jakbym była tancerką z teledysku do Little Sister (jak ktoś nie zna: http://www.youtube.com/watch?v=_c-4krcj9JI); miałam ochotę założyć czarne skórzane spodnie i wyskoczyć na jakiś rockowy koncert (i jeszcze dużo piwa do tego). Ale wszystko się rozpłynęło z wyłączeniem muzyki :-x .
Perfidny, zdradziecki, podstępny, wyuzdany - ten zapach rzeczywiście pasuje do mojego początkowo przypadkowego remake'u (na zasadzie prostego skojarzenia z majtkami) czyli mojej ulubienicy z "Battle Royale" - Mitsouko.
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 6:26 am   

POPRAD??? 8) Piracie, skąd Ty jesteś? (to forum zdaje się gromadzi ludzi w jakiś sposób związanych ze wszystkimi stronami, które uznaję za rodzinne 8) )

Ale żeby nie było całkowicie offtopicznie, zaspokoję Twoją ciekawość :D . Używane majtki wymyśliła *** E (na gazecie lesbelles) 8)
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 6:52 am   

nie nie!

Majtki to dużo starsze porównanie, ugruntowane silnie w powszechnym odbiorze Mitsouko. Coś majaczy mi z artykułem w The Times, ale rzecz wymaga kopania w archiwach. Mitsouko nie miały być dosadną interpretacją bielizny, jak w przypadku np. Shocking Schiaparelli - gdzie majtki modelek na wybiegu stały się inspiracją dla zapachu, chwytają bowiem "istotę kobiecości", ale to porównanie często powraca na zagranicznych forach.
E użyła je w wyraźnie pejoratywnym zabarwieniu.
 
 
elve
Pomocnik wędzarza

Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 545
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 12:22 pm   

eheheh, wykropkowane słowo na w? :lol:
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 1:13 pm   

wykropkowane, bo mnie rozdrażnia :>

***
właśnie wynalazłam, że był to ulubiony zapach Charliego Chaplina. Na nim samym, nie na jego kobietach.
Oraz Ingrid Bergman - nic dziwnego, że Bogart pozwolił jej odlecieć z Casablanki.
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Czw Maj 08, 2008 10:17 pm   

toccata napisał/a:
POPRAD??? 8) Piracie, skąd Ty jesteś? (to forum zdaje się gromadzi ludzi w jakiś sposób związanych ze wszystkimi stronami, które uznaję za rodzinne 8) )


Ogólnie to z Małopolski, bo urodziłam się i wczesne dzieciństwo i cały okres studiów spędziłam w Krakowie, a póki co jestem zameldowana u rodziców w Bochni pod Krakowem. No a te wszystkie wiochy i miasteczka z małopolski to znam prawie na wylot, bo albo rodzina, albo znajomi i wakacje w Krynicy i Muszynie (i jeszcze gdzieś obok), które zawsze kończyły się wielkimi ulewami i wtedy największa przyjemnością (jak byłam mała), było pójść popatrzeć na wzburzony Poprad :happy:
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Pią Maj 09, 2008 7:29 am   

:lol:
No nie mogę :DD . Annie-cenzor nawet mnie czasem wprawia w osłupienie :lol: Ucieczka z kina W....

Piracie, już widzę oczym duszy, jak mijałyśmy się w Krakowie, Krynicy, Muszynie :lol: Może majaczysz w tle jakiegoś zdjęcia :=
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Nie Maj 11, 2008 11:25 pm   

toccata napisał/a:

Piracie, już widzę oczym duszy, jak mijałyśmy się w Krakowie, Krynicy, Muszynie :lol: Może majaczysz w tle jakiegoś zdjęcia :=


Możliwe :-) . Nie zdziwiłabym się jakbyśmy miały nawet wspólnych znajomych w Krakowie - czasem mam wrażenie, że w tym mieście to wszyscy się znają.


A wracając do Mitsouko, to też mam wrażenie, że hasło z majtkami ma dłuższą historię. Kojarzę je jeszcze sprzed czasów poznania jakiegokolwiek forum perfumowego.
 
 
elve
Pomocnik wędzarza

Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 545
Skąd: z dużego pokoju
Wysłany: Pon Maj 12, 2008 12:02 am   

były klamki i dzwonki
na które zawczasu
dotyk kładł się na dotyk


buahahahahaha
 
 
MAR-TECZKA
Kopciuszek


Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 11
Wysłany: Sro Maj 28, 2008 7:03 pm   

No, pięknie.
Porucznik Columbo nie ma tu nic do roboty - zbrodniarki harcują aż miło i wcale nie zacierają śladów.

Otóż Mitsouko jest wielce urokliwe...tyle, że mało kto jest to w stanie pojąć! :D

To jest przeca ambrozja świeżo wyciśnięta z "majt" - nie wiem, jak można nie gustować w tak osobliwym zapachu..hmmm...

Wszystkie larwy się skrzyknęły...co prawda Annie nigdy nie ukrywała, że nie jest Romanem Castevetem tylko Stevenem Marcato, ale reszta...
 
 
Płomyk
Kopciuszek

Dołączył: 26 Kwi 2008
Posty: 16
Skąd: Rzesza
Wysłany: Sro Cze 04, 2008 12:50 am   

Piratessa napisał/a:
A wracając do Mitsouko, to też mam wrażenie, że hasło z majtkami ma dłuższą historię. Kojarzę je jeszcze sprzed czasów poznania jakiegokolwiek forum perfumowego.


Mi się wydaje, że czytałam gdzieś, jakoby Pani Olivia Giacobetti pierwsza porównała zapach Mitsouko do wnętrza damskich majtek, ale nie dam sobie za to odciąć żadnej części ciała.

Raz w życiu ten zapach wąchałam i robił na mnie wrażenie (Ostry!) przez pięć minut. Potem albo przygniótł go testowany na tej samej ręce Elixir des Merveilles wypłukany z pomarańczy, albo zrobił się na tyle słony, że nie zauważyłam żadnej różnicy :? . Nie jest słony, prawda?
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Nie Gru 07, 2008 11:21 pm   

Już prawie zapomniałabym!
Wąchałam niespsute Mitsouko na blotterze - i faktycznie, takie mysie jest.

Duba mi obiecała, że następnym razem użyczy swojego cennego nadgarstka do wspólnych testów. Już widzę, jak Duby będą po stolicy spacerować obwąchując się skwapliwie :lol:
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Pon Kwi 13, 2009 7:29 pm   

Jest słony. Rzeczywiście w pewnym sensie jest projekcją czystego potu - co dla nas może nie brzmi zachęcająco, ale jeśli zrobimy sobie rajd po literaturze tego okresu, okaże się, że pomysł wydawał się ówczesnym zachwycający.

Z Mitsouko spędzam ostatnio trochę czasu. Jest dość niejednoznaczny i nieodmiennie drażniący. I prowokujący do kolejnych testów.

***
Isabel (2)
 
 
Piratessa
Starszy palacz


Dołączył: 23 Cze 2007
Posty: 232
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 3:32 pm   

Ha! Wiewiórki używają Mitsouko. To na toaletce to na pewno Mitsouko, bo miałam identyczną miniaturkę :)

 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Sob Lip 25, 2009 4:20 pm   

Boskie :ganja:
 
 
Annie 
Duba Smalona


Dołączyła: 01 Maj 2007
Posty: 1805
Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Pon Lip 27, 2009 8:25 am   

Czy należy wziąć pod uwagę i zinterpretować fakt, że wiewiórka popełniła samobójstwo? :>
 
 
Fivka
Starszy palacz


Dołączył: 04 Lis 2008
Posty: 262
Skąd: z ust do ust
Wysłany: Czw Sie 27, 2009 11:40 pm   

z niedowierzaniem czytam to co piszecie o Mitsouko.
Wariatka teź nie jestem...
Piękne Mitsouko, idealnie stapia sie ze skórą...tak subtelnie prowokujące jest...
Ostatnio zmieniony przez Fivka Czw Sie 27, 2009 11:45 pm, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Toccata
Duba Smalona


Dołączył: 07 Maj 2007
Posty: 1393
Wysłany: Sob Sie 29, 2009 10:11 am   

Muszę potwierdzić. Nie wąchałam dotąd, żeby Mitsu na kimś tak współcześnie pachniało.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  
Full Size Banner 1

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template forumix v 0.2 modified by Annie Copyright 2009 by Per fumum