Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 1805 Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 11:43 am
O, Liz, a to mi przypomniało, że czas już odkurzyć Messe!
Co prawda niezbyt ona gęsta i ciężka, bo słońce ją wykrusza, ale czas właśnie na nią nadszedł.
Duba, ja chyba nie znam Aki Kaurismaki, co?
Tam chyba łambra ją zalała...
Obwącham Cię kiedyś, i zobaczymy, czy pokonasz "mojego" Scenta.
Pachniałam nim wczoraj w nocy - i wiecie jak pachną skarpetki kochanej osoby? No to tak pachniał na mnie wczoraj Scent Intense. No w życiu nie wyjdę w nim do ludzi, przecież, no!
Co za cholerny zapach - no bo przecież nie można przestać go skrycie podwąchiwać
Duba, zbok jesteś!
Ja tam nie wiem. W razie gdyby się jakieś skarpetki kochanej osoby na środku pokoju zalęgły i na żadne prośby i groźby nie reagowały wymarszem do łazienki, biorę je w odruchu desperacji w końcówki dwóch palców i obracając ostentacyjnie głowę w drugą stronę z fochem obrzydzenia wynoszę. Ale obwąchiwać??? Wariatka.
Aki nie znasz i z obrzydzenia Cię skręci. Tak, ambra. Już wyobrażam sobie jaki ślimak by na Tobie wypełzł. Nie wiem, czy nie wolałabym jednak wąchać tych skarpetek
Nie poznaję siebie . Pięknie rozbuchane lato a ja szukam gęstych , cięzkich , orientalnych aromatów . Wciąż pozostaję pod urokiem żywic , tempertyny i rozmaitych rozpuszczalników
Od świtu pachnę Incense NK , niestety tylko z próbki
Liz, może spodobałby Ci się zapach, który dzisiaj mimochodem poznałam w GaliLu będąc przelotem. Alkemi Laborario Olfattivo. Gęsty, zawiesisty i napakowany żywicami.
Osobiście po okresie abstynencji zrobiłam się rozpasana i za dużo mi się podoba. Zwłaszcza, że jak zawsze podobają mi się te z wysoką ceną
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 1805 Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Sob Lip 03, 2010 10:10 pm
Toccata napisał/a:
Duba, zbok jesteś!
Ja tam nie wiem. W razie gdyby się jakieś skarpetki kochanej osoby na środku pokoju zalęgły i na żadne prośby i groźby nie reagowały wymarszem do łazienki, biorę je w odruchu desperacji w końcówki dwóch palców i obracając ostentacyjnie głowę w drugą stronę z fochem obrzydzenia wynoszę. Ale obwąchiwać??? Wariatka.
A wiesz, że tylko czekam, byś mnie zdenerwowała, by pokazać światu te Twoje skarpetki, które trochę nie trafiły do pralki?
No co poradzę - ja tam wącham wszystko. No prawie, nigdy nie powąchałabym dobrowolnie pieniędzy.
A tak poza tym, to jestem odurzona Le feu, w obu wersjach, gdyby tak jeszcze Light utrzymywało się dłużej niż godzinę - to już marzenie...
Czy ktoś już kiedyś wspomniał, że ognista kula fajnie pachnie?
Eeeee, może świat byłby zdegustowany, bo ja to jestem odporna na zawstydzanie mnie z powodu bałaganiarstwa. Więc poczekaj raczej aż świat Cię wkurzy, nie ja.
Le Feu... Nie pamiętam. Kiedyś kula nie robiła na mnie wrażenia, teraz kto wie. Jakbyś się do stolycy wybierała, zabierz ją ze sobą. Powróżymy
Zapisałam sobie Alkemi , a Le Feu nie znam
Testuję mocną , żywiczną Incense Rose Wysuszone płatki róż muśnięte impregnantem do drewna . Pięknie . Planuję zejście do piwniczki , gdzie trzymam sporo puszek z bejcami i jestem przekonana , że znajdę w nich akordy wyciągnięte prosto z pracowni pana Tauera
[ Dodano: Czw Lip 08, 2010 9:30 am ]
Incense Rose jest zapachem piwnicznym . Moja piwnica pachnie woskami i bejcami do konserwacji i renowacji drewna . Dodatkowo stos szczap przywiezionych z tartaku wydziela drzewiasty aromat , trafia się też twarda zastygła żywica.
Gdyby jeszcze zapalić różane kadzidełko będzie idealnie . Prawie jak Incense Rose.
Myślę że to idealny zapach dla Liz Sherman narysowanej przez Mike Mignola , wizytującej urocze miasteczko Tîrgovişte . Dla zainteresowanych strona z komiksem i efektami dzwiekowymi ------> Prawie Kolos
Daigee , przeczytałam 1 rozdział i jestem strasznie ciekawa co dalej
Ostatnio zmieniony przez Liz Sherman Czw Lip 08, 2010 10:29 am, w całości zmieniany 1 raz
Jesteście, kuźwa, normalnie świnie. Te co ryją w chlewie.
Czemu nie za.podałyście cynka, że wywlekłyście się w końcu z krypty i mam z kim pogadać o wanianiu
Macie krechę. Na Waszym miejscu bym się bała. Nie wiem jak bardzo na bieżąco jesteście z informacjami o gangach motocyklowych
U mnie wszystkie katastrofy życiowe uspokajają się równie gwałtowanie jak się pojawiły. Nawiasem mówiąc te huśtawki kiedyś mnie wykończą i doprowadzą mój żywot do ostatecznego rozwiązania. I komu ja dam w spadku moje perfumeryjne cukierki Angela to jeszcze byście między siebie rozdysponowały, ale taka Kejko, Oblique Rewind i Roucelowe Lolity stęchłyby z braku miłości
Sprawy kurewskiego nowotworu rdzenia kręgowego ojca mniej więcej się stabilizują. Jestem licencjonowanym socjologiem z otwartą furtką na magisterkę. Dostałam robotę w tekstylnym raju, dalej zwanym Zarą. Oraz upiekło mi się i nie jestem w ciąży
Bosko. Wakacje czas zacząć.
Annie, czemu słowo "za.podać" jest słowem zakaznym?
Pachnę pachnidłem współczesnej Briżit, czyli Miss Dior Cherie. Jakoś mi się odwidziało. Potrzebuję świeżej krwi, ale nie mam pomysłu. Szukam jakiegoś ulepa na tropikalne lato w Polsce
Liz, My Dear. Podrzuć mi na pw maila. Prześlę :)
Jeśli chodzi o ta pisaninkę, to jestem strasznie zajarana z uwagi na fakt, iż Tocca oceniając ją użyła sformułowania "REWELACYJNA". Tak jak napisałam - bukwami
A nie miałam łba do tego, żeby wymyślić jak ją fajnie zagospodarować, żeby nie poszła na zatracenie na blogu. Za jakiś czas wrócę do tematu.
Ostatnio zmieniony przez daigee Sro Lip 14, 2010 1:09 pm, w całości zmieniany 4 razy
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 1805 Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Sro Lip 14, 2010 1:12 pm
daigee napisał/a:
Oraz nie jestem w ciąży
Bosko.
Kochanie, naraziłaś się tu pewnym grupom trzymającym władzę
Nie tylko słowo "zap..." jest niedozwolone. "Ciąż..." też
U mnie perfumy wylatują przez okno. Jakby ktoś przechodził, może dostać w głowę. Nic nie mogę wąchać, wszystko mnie drażni i swędzi. Nie mogę pić wódki i zaraz napnę swój odwłok jak świetlik, zaświecę i zgasnę.
To wynik naszej debaty na temat starej kategoryzacji wprowadzonej przez Chińczyków. Ona jest Tygrys. Oblubieniec Tygrys. Pchła też Tygrys.
Także myślę, że nudno nie będzie
Jesteście, kuźwa, normalnie świnie. Te co ryją w chlewie.
Macie krechę. Na Waszym miejscu bym się bała. Nie wiem jak bardzo na bieżąco jesteście z informacjami o gangach motocyklowych
napisałam maila
Kiedyś z koleżanką obgadywałam motocyklistów i zgoda była w jednym ; to wyjatkowo nieurodziwy gatunek
Oglądam ich często , bo zlatują się nad pobliskie jezioro i biwakują.
Dołączyła: 01 Maj 2007 Posty: 1805 Skąd: z 84 ptaszków
Wysłany: Czw Lip 15, 2010 1:22 am
Ja nie chcę!
I co za chwilę? Słodziutkie kwiatuszki - pączuszki? Frezyjki, jabłuszka? Be delicious mom's edition?
I zapach ulewu na ramieniu? Nienawidzę mleka!
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum